![]() |
| http://thaliaandreproduction.blogspot.com/2011/01/maurizio-cattelan.html |
Włochy, sztuka - od razu rwę się do pisania o Boticellim, Piero della Francesca i Messinie. Rozświetlone i spokojne krajobrazy quattrocenta koją moje nerwy i w pełni satysfakcjonują mnie estetycznie. Co więcej - korespondują z moim eschatologicznym wyobrażeniem piękna i harmonii. Kiedyś jeszcze na pewno (jak tylko skończę czytać Aby'ego Wraburga) napiszę coś mądrzejszego o włoskim Renesansie. Ale nowe czasy wymagają nowych rozwiązań. Dzisiaj będzie o człowieku, który nie boi się zadzierać z religią.
Znowu piszę o artyście, o którym można by powiedzieć zarówno "klasyk współczesności" jak i "błazen". I znów - obok Hirsta i Koonsa - piszę o artyście, który sam siebie nie traktuje zbyt poważnie i co do którego świat artystyczny krytycy mają duże zastrzeżenia. Jednak - znów - przez tę złą sławę jest on dość szeroko znany. Nie tylko w kręgach teoretyków sztuki współczesnej.
Maurizio Catellan, bo o nim mowa, od początków swojej działalności zadzierał z "systemem" i grał sarkastycznego jokera. Ale po tym jak w Dziewiątej godzinie pokazał upadek papieża zrobiło się wokół niego gorąco. Nie było to dla mnie uderzenie w moją świętość, bo nie należę do pokolenia JPII i nigdy nie twierdziłam, że "kocham papieża", ale jest coś absolutnie przejmującego w tym dziele. Czy to bezbronność tego starszego człowieka, czy zmierzch naszej cywilizacji ugodzonej przez kosmiczne, niemożliwe do ogarnięcia i nieuniknione niebezpieczeństwo.
| http://www.designboom.com/eng/interview/cattelan.html |
| http://www.designboom.com/eng/interview/cattelan.html |
Równie przerażająca jest wiewiórka samobójca - "bidibidobidiboo" z 1996 roku i klęczący jak do modlitwy Adolf Hitler, który, jak Klaudiusz w Hamlecie jako figura absolutnego zła wydaje się nie mieć prawa do modlitwy.
Włochy więc nie są zawsze takie harmonijne i piękne, ale na pewno odwaga i nowatorstwo twórców zarówno dziś jak i w XV wieku gwarantuje im miejsce w światowej czołówce.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz